foto1
foto1
foto1
foto1
foto1
Kil Bee
Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie, strząsa skrzydła z dżdżu. I trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie straszny wszczyna szum. Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy, w krzakach drzemie krzyk, a w Trzemesznie straszy jeszcze wytrzeszcz oczu strzyg.Czytaj więcej



Nasze Historie

Zapraszamy do świata gdzie w upalne letnie dni w koronach drzew słychać pracujące na spadzi zastępy pszczół. Ten świat... to nasz świat

Czytaj więcej

Nasze produkty

Produkty będą jak pszczoły nanoszą :)

Czytaj dalej

Title 3

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Read More

Title 4

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.

Read More

Latest Articles

Login Form

Już dziś możesz przeczytać historię naszej pasieki 

ewelinaMoja historia z pszczołami zaczęła się gdy miałam 17 lat. Mój brat Mirek nabył wówczas dwie rodziny , którymi zajmował się w wolnym czasie. Początkowo z daleka przyglądałam się jego pracy w pasiece, aż któregoś dnia zapytał mnie czy zechcę mu pomóc. Oczywiście się zgodziłam, choć nie ukrywam, że trochę się bałam. Wtedy zobaczyłam jak wygląda życie pszczół i ich zachowanie. Zaczęło mnie to bardzo intrygować i rozbudziło chęć bliższego poznawania ich biologii. Gdy tylko mój brat wybierał się do pszczół to z miłą chęcią dotrzymywałam mu towarzystwa. To właśnie Mirek wtajemniczył mnie w pszczeli świat. Nauczył jak wyglądają składane przez matkę pszczelą czyli królową jajka, młode larwy i zakryty czerw. Nauczył mnie odróżniać od siebie robotnice, trutnie i matkę. Wizyty w pasiece szybo doprowadziły do fascynacji. W końcu sama dokupiłam kilka rodzin i razem z bratem zajmowaliśmy się nimi zdobywając coraz większe doświadczenie. Któregoś dnia mój brat oświadczył, że wyjeżdża za granice i zostawia mi pszczoły pod opieką i tak rozpoczęła się moja samodzielna przygoda z pszczelarstwem. Zakasałam rękawy i jak tylko potrafiłam starałam się dbać o pasiekę. Poszerzałam swoją wiedzę w wolnych chwilach czytając fachowe czasopisma i książki, a także oglądając filmy. Tym sposobem z biegiem czasu pszczoły stały się dla mnie pasją, a praca przy nich stała się dla mnie przyjemnością. W 2020 roku pszczelarską pasję udało mi się zaszczepić w moim bratanku. Gdy poznałam chłopaka - dziś mojego męża krępowałam się mu przyznać, że zajmuję się pszczołami. Jednak z czasem powoli także i on przekonał się do nich i postanowił nabyć dwie rodziny.

Czytaj więcej: O nas